Urgency marketing czyli marketing pilności. Czasem stosowany, natomiast w powszechnym odczuciu to bardziej poganianie. Wielki licznik odlicza co sekundę czas do złożenia wniosku by zmieścić się w okresie promocyjnym. Szkoda, że licznik też nie odlicza ilości zużytych kodów bo korzystanie zmniejsza ich pulę.
Sam kredyt jest w porządku
Warunki, koszty – to i tak najważniejsze w kredycie. Mamy tu RRSO 8,29% z kodem czyli całkiem dobrze i pozwala to Raiffeisen Bankowi zajmować czołowe miejsca rankingu Veryfin:

Ważne – to 8,29 zobaczymy tylko wchodząc przez inne kanały niż sama strona banku – tu np. klikając w ofertę na naszej stronie. Samodzielnie odwiedzając stronę banku mamy też promocję ale z RRSO 8,7% i innym kodem (kod to zawsze początek RDB i dalej 3 cyfry RRSO bez przecinka czyli dla 8,29% mamy RDB829, dla 8,7 mamy RDB870 i tak dalej analogicznie dla każdej wersji.
Kredyt ma trzy oblicza – RRSO 8,29% z kodem RDB829 (wchodząc przez link afiliacyjny, np. u nas), RRSO 8,7% z kodem RDB870 (wchodząc wprost na stronę banku) i RRSO 10,99% bez żadnego kodu (to, co pokazuje kalkulator na stronie oferty). Różnica między najlepszym a najgorszym wariantem to 2,7 punktu procentowego, a decyduje o niej tylko to, którym linkiem klikniesz.
Więcej w prospekcie do wydruku:
raiffeisen-digital-bank-poozyczka-gotowkowa-prospekt-informacyjny.pdf
Urgency marketing już mniej w porządku – przynajmniej dla mnie
Pozytywniej by było gdyby był jeszcze licznik odliczający ilość kodów do wykorzystania, tak aby pomniejszał się za każdym razem kiedy ktoś skutecznie użyje kodu i tym samym pomniejszy ich pulę dla pozostałych kredytobiorców. Nie ma. Mamy tylko licznik odliczający co sekundę czas do końca miesiąca:

Poganianie
Na stronie podstawowej oferty na którą wchodzimy bezpośrednio ze strony banku nie ma licznika:

za to w tym miejscu mamy kalkulator i on szacuje miesięczną ratę i całkowity koszt dla RRSO bez promocji. Czyli wyżej mamy podane oprocentowanie rzeczywiste promocyjne a niżej pokazuje się rata bez promocji czyli wyższa… dalej -> i wiemy że jak skorzystamy z promocji to będzie taniej niż widzimy. To też coś w rodzaju urgency marketingui wykorzystywana jest tu jedna z najbardziej podstawowych zasad w marketingu czyli zasada kontrastu: pokazujemy gorszą opcję ale dajemy od razu lepszą opcję – to działa.
Nazywa się to fachowo Psychologia Wpływu a pokrewnym do tego jest Programowanie Neurolingwistyczne (powszechnie stosowany skrót to NLP z angielskiego) i swoją drogą jest często wskazywane w środowisku naukowym za pseudonaukę
[ciekawy film Kanałału Zero z wczoraj: https://www.youtube.com/watch?v=bkdy-L9TwX8 – całkowity przypadek, że akurat w tym samym czasie ten temat]
To technika takiego dobierania słów, zachowań i innych okoliczności około sprzedażowych aby klient był przekonany, że sam podejmuje słuszną decyzję – a ta została mu „psychologicznymi sztuczkami” zasugerowana (złośliwy by powiedziała „zaszczepiona”).
Po co poganiać, po co programować – bo kredyt jest relatywnie tani
Kredyt jest dobry, nie najtańszy ale nadal w topce czyli relatywnie tańszy od większości innych kredytów gotówkowych w Polsce. Każdą szybką pożyczkę bije na łeb na szyję co można porównać na stronach:
https://veryfin.pl/ranking-pozyczek-online/ – szybkie pożyczki
versus
https://veryfin.pl/ranking-kredytow-gotowkowych/ – zwykłe kredyty bankowe
i po porównaniu widać to jak na dłoni.
Myślę, że zamiast urgency marketingu i zasady kontrastu lepiej działała by zwiększona widoczność (de facto akwizycja) w niezależnych rankingach finansowych i blogach specjalistycznych. Z naciskiem na „niezależnych” gdyż poznając nieco głębiej branżę zorientujemy się, że głównym determinantem pozycjach w rankingu i w ogóle widoczności w nich jest poziom prowizji za pozyskanie klienta. W Veryfin „masz wszystko poukładane i oparte na rzeczywistych liczbach”.
Podsumowanie
Raiffeisen na dobry kredyt gotówkowy
(strona kredytu – https://www.raiffeisendigital.com/pl/pl/pozyczki/pozyczka-gotowkowa.html).
Spokojnie możemy go nazwać jednym z najtańszych na rynku. Licznik ponaglający czy poganiający nie podoba mi się, krytykuję tego typu liczniki przy każdej możliwej okazji
(np. mój wpis o Szybkich Pożyczkach 365 – https://veryfin.pl/blog/szybkiepozyczki365/).
Inne banki kiedy mają opcje z promocją i bez czy z jakimiś dodatkowymi produktami raczej dają dodatkowy checkbox (czyli pole do zaznaczenia) aby kalkulator przełączył obliczenia na inne warunki. Tu tego nie ma, pokazują się wyliczenia tylko dla oferty bez promocji.
Dodatkowe linki:
Urgency Marketing – opis po angielsku (można automatem przetłumaczyć) ze specjalistycznej strony Salsify: https://www.salsify.com/glossary/urgency-marketing-meaning
Zasada kontrastu: https://nowestandardy.pl/nauka/info/zasada_kontrastu.php
Doskonała książka MUST HAVE o wywieraniu wpływu Roberta Cialdini: https://tantis.pl/zasady-wywierania-wplywu-na-ludzi-robert-b-cialdini (moja pierwsza kopia pochodziła z prezentu od partnera marketingowego – tak na marginesie ciekawostka; i chyba miała na okładce NPL napis ale to trochę nie do końca to samo)

Dziennikarz ekonomiczny. Jako programista z wykształcenia, z powodzeniem wdrożyłem wiele systemów w bankach, administracji państwowej oraz w sektorze prywatnym, w tym w korporacjach. Przed rozpoczęciem kariery w finansach zajmowałem się wywiadem gospodarczym, zabezpieczeniami informacji cyfrowych i mienia oraz biometrią. LinkedIn.com | michalstraus@veryfin.pl
